Blog

Ach te jesienne przeziębienie…

Witajcie Kochani,

Chciałam wczoraj podzielić się z Wami swoimi przemyśleniami, swoim doświadczeniem, swoim świadectwem, dlaczego warto żyć z Ajurwedą. Post miał być w formie filmu, ale niestety nie udało mi się go nagrać, bo pomiędzy konsultacjami, dwóch moich szkrabów nie odstępowało mamy.

Nie odstępowali, bo zostali w domu. Nie poszli do żłobka, do przedszkola, bo oczyszczali się z lekkiej infekcji katarowej. 

Jak temu zaradzić i co nam pomogło w 2dni przywrócić organizm do równowagi w sposób naturalny.

Z tematem odporności jest podobnie jak u dorosłych. Duży wpływ na stan układu odpornościowego ma to co jemy 2-3 miesiące wcześniej. Będąc na początku września na placach zabaw, kiedy były dni, kiedy nie było już tak ciepło, widziałam jak dzieci jedzą lody, które wychładzają i zaśluzowują organizm.

Więc jeśli jesteś mamą, rodzicem szczególnie małych dzieci, zacznij zwracać uwagę na dietę Twojego dziecka już latem. Po wakacjach przychodzi stres dla dziecka jak i dla rodzica związany z powrotem lub rozpoczęciem przygody ze żłobkiem, z przedszkolem.

Jeśli jesteś rodzicem takiego malucha, to wiesz też jak wygląda dieta w takim miejscu. Jest to dieta taka jak nasza kuchnia, smaczna, ale ciężka, wychładzająca, sucha, obiady składające się z zupy, posiłku, deserku są częstym mixem różnych produktów, a co za dużo to nie zdrowo. Więc to sprawia, że często te posiłki nie są proste, wymagają mocnego trawienia, mocnego agni. Do tego ta rozłąka z rodzicem, zmiana pogody…i mamy.

Jeśli już się pojawi nam infekcja to mamy informację, że organizm dziecka, jego system odpornościowy walczy z określonym patogenem, patogenami. 

Najlepsze co możesz wtedy zrobić to danie dziecku bliskości, przytulenia, spokoju. Jasne, zawsze mamy pracę, zawsze jest coś do zrobienia i zawsze te infekcje przychodzą wtedy, kiedy mamy dużo pracy. Ten okres nie będzie trwał całe życie, jest przejściowy, dziecko nabiera odporności i sposób w jaki je poprowadzimy, w jaki pomożemy mu wyjść z tej infekcji, będzie przynosił swoje efekty lub skutki w przyszłości. Więc na tyle na ile możemy pobądźmy z nim, miejmy czas na bliskość. Wtedy też jest lepsza współpraca z maluchem.

Naturalnych sposobów „leczenia” jest bardzo dużo, ja dziś podzielę się z Wami tym co u nas się sprawdza najbardziej.

Podstawa oprócz tego co napisałam powyżej, to dieta. Staramy się przejść na dietę balansującą doszę Vatę, czyli lekkie, proste, ciepłe posiłki, podawane co 2-3 h, jeśli dziecko ma apetyt. Aby śniadanie, obiad i kolacja były ciepłe. Na przekąski podaję dzieciom stalarkowane jabłko z cynamonem, ze szczyptą kurkumy i odrobiną masła klarowanego, które wspomaga pięknie wątrobę. Sprawdzą się tutaj różne płatki, kasza jaglana z sezonowym ciepłym owocem ( nie gotowe płatki z cukrem), kasze z warzywami, ryż z warzywami, zupy warzywne na wywarach. Ogranicz nabiał, pieczywo, owoce południowe, a szczególnie unikamy przez ten okres bananów.

Do picia najlepiej czysta, ciepła woda. Można robić napary, lekkie herbatki w zależności od smaków dziecka. Można podawać naturalne syropy z malin, z bzu czarnego, z mniszka lekarskiego. Wzięcie mają u nas lizaki miodowe, więc też w ciągu dnia taki się pojawia. 

Szczególnie na dużą ilość śluzu sprawdza się u nas najlepiej herbatka Tulsi ( bardzo mocne właściwości odśluzowujące), macierzanka, melisa ( zioło ), lukrecja. Dobrze też działają napary z imbiru, inhalacje z niego.

Warto uwzględnić w nich produkty, które silnie odśluzowują organizm takie jak: kasza jaglana ( najlepiej wcześniej uprażona), kasza gryczana, czosnek, cebula, chrzan, rzodkiewka, rukiew wodna, imbir, warzywa strączkowe, biała rzepa, kalarepa, ostre przyprawy jak np. gorczyca, bazylia, cząber, kolendra, oregano oraz ocet jabłkowy. 

Z kolei produkty które bardzo mocno zaśluzowują, zatykają organizm to słodycze w tym lody, cukier, mleko krowie, pszenica, gluten, mąka kukurydziana, śmietana, sery, banany, słodkie surowe owoce, soki owocowe, nadmiar tłustych posiłków, produkty głęboko smażone, zbyt duże ilości mięsa ( indywidualnie u każdego), zimne i surowe pożywienie.

Oprócz tego na kaszel można podawać syrop z cebuli. Wersja mocniejsza to syrop z cebuli, czosnku, miodu i cytryny.

Oczyszczanie noska solą fizjologiczną albo pod ciśnieniem ( mocne psik ) lub nebulizacje solą.

W takim okresie u nas zawsze stałe swoje miejsce ma aromaterapia z olejku tymiankowego, który pięknie wydziela swoją woń i wpływa korzystnie na drogi oddechowe. Jak kiedyś pojawiał się kaszel, to napar z tymianku też robił swoją robotę 😊.

Bardzo też sprawdza nam się smarowanie stópek i klatki balsamem z olejkami ( Lekki Oddech Hebda) oraz krótkie, ciepłe kąpiele w soli ( Epsom lub Jentchura). 

Polecam też w domu mieć bańki próżniowe, które można samodzielnie postawić dziecku ( jest instrukcja w opakowaniu). 

Dla mam karmiących jest też bardzo ważne co jedzą i piją. Słodycze, kawa, duże ilości glutenu, czy produktów z powyżej listy będzie działać niekorzystanie, nie będzie pomagać dziecku w powrocie do zdrowia. Podzieliłam się z Wami tym, co najczęściej sprawdza się u nas w takiej powiedziałabym pierwszej linii 😊. Ważne jest podejście holistyczne do tematu, którego jest fanem i praktykiem, bo widzę jak wygląda to dziś a jak wyglądało to kiedyś 😊.

You Might Also Like...

No Comments

    Leave a Reply